Brygida Kolenda-Łabuś do Senatu. Co z Węgrzynem?

Była posłan­ka i wice­pre­zy­dent Kędzie­rzy­na-Koź­la praw­do­po­dob­nie wystar­tu­je w wybo­rach do izby wyż­szej.

Szef Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej Grze­gorz Sche­ty­na oso­bi­ście zde­cy­do­wał o tym, kto zaj­mie tzw. bio­rą­ce miej­sca w wybo­rach do Sej­mu. W przy­pad­ku Sena­tu wciąż jest jesz­cze wie­le nie­wia­do­mych. Ale naj­praw­do­po­dob­niej (nasze źró­dła mówią, że na 90 pro­cent) z okrę­gu kędzie­rzyń­sko-koziel­skie­go wystar­tu­je Bry­gi­da Kolen­da-Łabuś z Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej. Jej rywa­lem będzie wciąż nie­zna­ny kan­dy­dat PiS oraz przed­sta­wi­ciel Mniej­szo­ści Nie­miec­kiej (praw­do­po­dob­nie Roman Kolek).

Bry­gi­da Kolen­da-Łabuś przez dwie kaden­cje była wice­pre­zy­den­tem Kędzie­rzy­na-Koź­la odpo­wie­dzial­nym za inwe­sty­cje. Za okres pra­cy w samo­rzą­dzie była chwa­lo­na przez wie­lu miesz­kań­ców. W 2011 roku weszła do Sej­mu z list PO. Kaden­cja par­la­men­tar­na była już oce­nia­nia nie­co sła­biej, w kolej­nych wybo­rach nie uzy­ska­ła ona reelek­cji. Wciąż ma jed­nak w Kędzie­rzy­nie-Koź­lu wie­lu wier­nych wybor­ców, co potwier­dzi­ły wybo­ry do Sej­mi­ku Woje­wódz­twa Opol­skie­go. O wszyst­kim zapew­ne zade­cy­du­je jed­nak kam­pa­nia wybor­cza, bo to na jej pod­sta­wie może prze­chy­lić się sza­la zwy­cię­stwa w tych wybo­rach.

Wciąż nie wia­do­mo, co z poli­tycz­ną przy­szło­ścią Rober­ta Węgrzy­na z PO. Obec­ny rad­ny woje­wódz­ki ma aspi­ra­cje par­la­men­tar­ne. Nie wia­do­mo jed­nak, jakie dosta­nie miej­sce na liście. Nie­ofi­cjal­nie dowie­dzie­li­śmy się, że jeśli w środ­ku listy, wów­czas nie sko­rzy­sta z kan­dy­do­wa­nia. Decy­zje w tej spra­wie zapad­ną w naj­bliż­szych dniach.

Wybo­ry do Sej­mu i Sena­tu muszą się odbyć w cią­gu 30 dni przed upły­wem kaden­cji obu izb par­la­men­tu. Obec­na kaden­cja koń­czy się 12 listo­pa­da 2019 roku, a więc teo­re­tycz­nie wybo­ry par­la­men­tar­ne trze­ba zor­ga­ni­zo­wać mię­dzy 12 paź­dzier­ni­ka a 12 listo­pa­da.

W prak­ty­ce ten okres jest krót­szy, bo gło­so­wa­nie w Pol­sce odby­wa się tyl­ko w nie­dzie­lę, a pierw­sza moż­li­wa nie­dzie­la to 13 paź­dzier­ni­ka, a ostat­nia 10 listo­pa­da.
Andrzej Duda będzie miał więc do wybo­ru 5 nie­dziel – trzy w paź­dzier­ni­ku (13, 20 i 27) oraz dwie w listo­pa­dzie (3 i 10). Któ­rą wska­że? Z dużym praw­do­po­do­bień­stwem moż­na wyklu­czyć nie­dzie­le listo­pa­do­we, zwłasz­cza 3 listo­pa­da, któ­ra koń­czy week­end, pod­czas któ­re­go Pola­cy będą odwie­dzać gro­by bli­skich. Tak­że 10 listo­pa­da to część wydłu­żo­ne­go week­en­du w związ­ku ze świę­tem 11 listo­pa­da (ponie­dzia­łek). Czte­ry lata temu wybo­ry do Sej­mu i Sena­tu odby­ły się 25 paź­dzier­ni­ka, co mogło­by suge­ro­wać, że naj­bar­dziej praw­do­po­dob­ny ter­min to 27 paź­dzier­ni­ka.

Zda­niem wie­lu poli­to­lo­gów i publi­cy­stów będą to naj­waż­niej­sze wybo­ry po 89 roku, któ­re na dłu­go wska­żą w jakim kie­run­ku pój­dzie Pol­ska. Praw­do­po­dob­nie zano­to­wa­na zosta­nie naj­wyż­sza w histo­rii fre­kwen­cje, co spo­wo­do­wa­ne będzie bar­dzo dużą pola­ry­za­cją.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting