On musi kupić serce, ona walczy z handlem narządami

Nawet jeśli naj­now­szą powieść Gór­nia­ka zaczniesz czy­tać z tęt­nem spo­czyn­ko­wym 62, i tak skoń­czysz z pal­pi­ta­cja­mi.

Ser­ce nr 62” trzy­ma w napię­ciu, cza­ru­je for­mą i otwie­ra oczy na ota­cza­ją­cy nas świat. Te dwie ostat­nie cechy twór­czo­ści opol­skie­go dzien­ni­ka­rza i pisa­rza Zbi­gnie­wa Gór­nia­ka zna­ją wszy­scy miło­śni­cy jego nie­zrów­na­nych felie­to­nów, try­ska­ją­cych bły­sko­tli­wy­mi reflek­sja­mi i humo­rem wywo­łu­ją­cym per­li­sty śmiech. W gaze­tach, a ostat­nio tak­że na ante­nie Radia Opo­le Zbi­gniew Gór­niak na gorą­co komen­tu­je nie­do­rzecz­no­ści rze­czy­wi­sto­ści. Jako pisarz nie rezy­gnu­je z felie­to­no­we­go sty­lu, któ­ry sub­tel­nie wpla­ta tak­że w fabu­łę swej naj­now­szej książ­ki „Ser­ce nr 62”.
Pomysł na nią – jak sam autor wyzna­je – zro­dził się podob­nie jak inspi­ra­cja do coty­go­dnio­we­go felie­to­nu: z lek­tu­ry bie­żą­cych donie­sień medial­nych.

– Prze­czy­ta­łem arty­kuł tym, jak w Chi­nach hodu­je się pod pań­stwo­wym para­so­lem więź­niów. Nie­win­nych, za to wyjąt­ko­wo zdro­wych ludzi, któ­rych zamy­ka się pod byle pozo­rem, by zabić i wypa­tro­szyć, gdy znaj­dzie się nabyw­ca na ich narzą­dy – opo­wia­da Zbi­gniew Gór­niak. – Posta­no­wi­łem wpleść taką opo­wieść w pol­skie realia.
W rezul­ta­cie powsta­ła powieść o nie­zwy­kle zagma­twa­nych losach krnąbr­nej akty­wist­ki spo­łecz­nej Agniesz­ki Wyrwał, wal­czą­cej z han­dlem ludz­ki­mi narzą­da­mi do trans­plan­ta­cji, sto­ją­ce­go nad gro­bem nadzia­ne­go, ale szla­chet­ne­go prze­my­słow­ca Witol­da Niem­ce­wi­cza oraz barw­nej ple­ja­dy towa­rzy­szą­cych im posta­ci. Fabu­ła wcią­ga od pierw­szych zdań, zaska­ku­je, obu­rza, bawi i z każ­dą kolej­ną stro­ną coraz bar­dziej mro­zi krew w żyłach. Kto zaczy­na lek­tu­rę „Ser­ca…” z tęt­nem spo­czyn­ko­wym 62, i tak zakoń­czy ją na gra­ni­cy pal­pi­ta­cji. Gwa­ran­tu­je to pie­tyzm, z jakim Zbi­gniew Gór­niak budu­je napię­cie, spla­ta wąt­ki i akcen­ty kry­mi­nal­ne z dyle­ma­ta­mi moral­ny­mi swych wyra­zi­stych boha­te­rów, szer­mu­ją­cych na wskroś współ­cze­sną i zna­ko­mi­cie pod­pa­trzo­ną pol­sz­czy­zną.

Po „Ser­ce nr 62” war­to się­gnąć już teraz, gdyż tak dobrych pre­mier tej wio­sny na pew­no wie­le się nie uka­że. War­to tak­że już teraz zare­zer­wo­wać czas na spo­tka­nie autor­skie ze Zbi­gnie­wem Gór­nia­kiem, któ­re odbę­dzie się 25 maja o godz. 17.00 na koziel­skim Ryn­ku pod­czas Tar­gów Książ­ki nad Odrą.
Zbi­gniew Gór­niak to pisarz, dzien­ni­karz, zdo­byw­ca kil­ku­na­stu kra­jo­wych nagród za repor­taż pra­so­wy, wie­lo­let­ni felie­to­ni­sta gaze­to­wy i radio­wy, autor sce­na­riu­szy dla tele­wi­zji oraz kil­ku powie­ści współ­cze­snych. Uwiel­bia książ­ki – naj­bar­dziej Eusta­che­go Ryl­skie­go, góry, psy, jazz i jedze­nie.

TYTUŁ: Serce nr 62
AUTOR: Zbigniew Górniak
WYDAWNICTWO: Ronin
LICZBA STRON: 290
CENA: 32 zł

REKLAMA



One thought on “On musi kupić serce, ona walczy z handlem narządami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Protection Plugin made by Web Hosting