Poczta Polska upamiętniła starą lokomotywownię

876

Z okazji setnej rocznicy stworzenia parowozowni wydała okolicznościowe znaczki.

W piątek tuż przed godziną 10.00 z Opola odjechał pociąg z pocztą kolejową. O 10.48 przesyłki filatelistyczne dotarły do Kędzierzyna-Koźla. W holu dworca PKP w Kędzierzynie-Koźlu znaczki z parowozownią odsłonili: Elżbieta Lipińska – dyrektor Regionu Sieci Poczty Polskiej w Opolu, Sabina Nowosielska – prezydent miasta, Sylwester Brząkała – dyrektor Przewozów Regionalnych Opole oraz Krzysztof Krupa – prezes opolskiego oddziału Polskiego Związku Filatelistów.

Pasjonaci filatelistyki mogli okolicznościowo ostemplować nowe znaczki w budynku dworca. Uroczystość uświetnił pokaz filatelistyczny przygotowany przez miłośników znaczków z Kędzierzyna-Koźla.

O upamiętnienie 100-lecia parowozowni przez Pocztę Polską skutecznie wystarali się przedstawiciele kędzierzyńskich kół PZF nr 33 i nr 15. Znaczki te będą dostępne w normalnej sprzedaży. To kolejne wydawnictwa po unikalnych znaczkach z okazji 40-lecia miasta, 170. rocznicy powstania dworca kolejowego w Kędzierzynie, upamiętniających zamek i Podzamcze w Koźlu oraz Mistrzostwa Polski Oldbojów w Siatkówce w 2017 r.
Budowę pierwszego dworca kolejowego w Kędzierzynie rozpoczęto w 1846 roku, wraz z uruchamianiem linii kolejowych łączących Kędzierzyn z Raciborzem i Opole z Mysłowicacmi (również przez Kędzierzyn).

– Był to dwu i pół kondygnacyjny budynek o pochyłym dachu i podstawie kwadratu. Od strony frontowej znajdowały się dwa wejścia do budynku. Wewnątrz poza niezbędnymi pomieszczeniami urzędników znajdowała się restauracja klasy I oraz II – pisze w jednym ze swoich opracowań dr Alfons Rataj, autor wielu tekstów na temat historii Kędzierzyna-Koźla.
Przed nim znajdował się plac, pod który zajeżdżały dorożki przywożące pasażerów. Początkowo musiały one przejeżdżać przez tory, co wobec rozwijającego się ruchu na trasach kolejowych powodowało groźbę wypadków. W tym celu zbudowano wiadukt, na który można się było dostać obecną ulicą Karola Miarki. Z wiaduktu zjeżdżało się potem do dworca, który oddalony był od niego o około 250 metrów.

Dziś nie ma już śladu po tej konstrukcji, podobnie jak po samym dworcu. Został rozebrany, gdyż był zbyt mały, a w jego miejsce wzniesiono stojący do dziś kompleks dworcowy. Stary wiadukt zastąpiono nowym, który ruch kołowy przeniósł pod tunel, a kolejowy poprowadził górą. Z wiaduktu mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla także korzystają do dziś.




Protection Plugin made by Web Hosting