Wrócą pociągi do Głubczyc i Baborowa

Jest coraz bli­żej odbu­do­wy linii kole­jo­wej Racła­wi­ce-Raci­bórz. Po jej reak­ty­wa­cji z Kędzie­rzy­na-Koź­le doje­dzie­my pocią­ga­mi na połu­dnie Opolsz­czy­zny.

Kie­dyś połą­cze­nie z Babo­ro­wem czy Głub­czy­ca­mi zapew­nia­ły linie Koź­le-Babo­rów i Raci­bórz-Racła­wi­ce. Obie zosta­ły jed­nak zli­kwi­do­wa­ne wie­le lat temu. O ile ta pierw­sza nie zosta­nie odbu­do­wa­na na pew­no (bo w jej miej­sce powsta­ła ścież­ka rowe­ro­wa) o tyle reak­ty­wa­cje tej dru­giej jest coraz bar­dziej praw­do­po­dob­na.

8 paź­dzier­ni­ka pod­pi­sa­na zosta­ła umo­wa z wyko­naw­cą stu­dium pla­ni­stycz­no- pro­gno­stycz­ne­go linii Raci­bórz-Racła­wi­ce, co sta­no­wi kolej­ny krok do odtwo­rze­nia tego waż­ne­go połą­cze­nia kole­jo­we­go na połu­dniu woje­wódz­twa. Pie­nią­dze na ten cel — 1 milion zło­tych — pozy­skał opol­ski poseł Soli­dar­nej Pol­ski Janusz Kowal­ski. Co waż­ne jed­nak, w tej kon­kret­nej inwe­sty­cji poli­ty­cy pra­wi­cy współ­pra­cu­ją ze zdo­mi­no­wa­ną przez Plat­for­mę Oby­wa­tel­ską koali­cją rzą­dzą­cą woje­wódz­twem opol­skim.

- Głów­nym kosz­tem poza tora­mi i pod­to­rza­mi są obiek­ty inży­nie­ryj­ne, a wła­śnie ich stan w dużej mie­rze zade­cy­du­je o nakła­dach — mówi Maciej Adam­czak, pre­zes fir­my BBT, któ­ra wyko­na stu­dium. — W zało­że­niu mają one słu­żyć wie­le lat. To naj­trud­niej­sze i cza­so­chłon­ne zada­nie wyko­nu­ją pro­jek­tan­ci z upraw­nie­nia­mi. Oni kwa­li­fi­ku­ją te ele­men­ty infra­struk­tu­ry. Następ­nie sta­ra­my się zapro­po­no­wać w try­bie kon­sul­ta­cji zakres inwe­sty­cyj­ny, prze­bieg tra­sy, ewen­tu­al­nie ją kory­go­wać, loka­li­zo­wać przy­stan­ki. Jeże­li mamy wyty­czo­ną tra­sę to następ­nie musi­my dojść do nakła­dów inwe­sty­cyj­nych. To m.in. bada­nia zwią­za­ne z ilo­ścią wożo­nych pasa­że­rów. Musi­my zbi­lan­so­wać koszt i efekt – czy jest opła­cal­ny. 100 naszych pra­cow­ni­ków doło­ży wszel­kich sta­rań, aby kom­plek­so­wo stwo­rzyć takie opra­co­wa­nie, rów­no­cze­śnie pra­cu­jąc nad inwen­ta­ry­za­cją w tere­nie, jak i ana­li­zą eko­no­micz­ną.

Szy­mon Ogła­za, czło­nek zarzą­du woje­wódz­twa przy­po­mi­na, że pro­ces odtwo­rze­nia linii kole­jo­wej choć jest przed­mio­tem sta­rań od wie­lu lat, nabrał tem­pa w sierp­niu 2020. – 26 sierp­nia ubie­głe­go roku został pod­pi­sa­ny list inten­cyj­ny i zło­żo­ny wnio­sek do Mini­ster­stwa Infra­struk­tu­ry do pro­gra­mu Kolej+, któ­ry prze­wi­du­je rewi­ta­li­za­cję i przy­wró­ce­nie linii kole­jo­wych w miej­scach pożą­da­nych przez samo­rzą­dy — mówi Ogła­za.

Dzię­ki tej inwe­sty­cji Raci­bórz sta­nie się sta­cją węzło­wą. Pozwo­li to wzmoc­nić powią­za­nia z woje­wódz­twem opol­skim i zapew­nić lep­szy dojazd do insty­tu­cji miejsc pra­cy, szkół. War­to dodać, że przy linii Raci­bórz – Głub­czy­ce powstał duży zakład prze­my­sło­wy zatrud­nia­ją­cy ponad 7 tys. pra­cow­ni­ków.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting