Sabina Nowosielska zaśpiewa “Daj mi tę noc”

W DK Che­mik odbę­dzie się wyjąt­ko­wy kon­cert muzycz­ny z któ­re­go dochód prze­zna­czo­ny zosta­nie na dofi­nan­so­wa­nie hospi­cjum.

O samej impre­zie tygo­dnik 7DNI infor­mo­wał już kil­ka dni temu. Dziś (ponie­dzia­łek) dowie­dzie­li­śmy się, kto zaśpie­wa kon­kret­ne pio­sen­ki pod­czas wyjąt­ko­we­go kon­cer­tu “Manew­ry miło­sne, czy­li naj­pięk­niej­sze pol­skie pio­sen­ki o miło­ści”.

W koziel­skim domu kul­tu­ry prze­pro­wa­dza­no dziś loso­wa­nie pio­se­nek. Wia­do­mo już, że pre­zy­dent Sabi­na Nowo­siel­ska spró­bu­je swo­ich sił z utwo­rem “Daj mi tę noc”. Wice­sta­ro­sta powia­tu zmie­rzy się z pio­sen­ką “Sko­ro świt”, a wice­pre­zy­dent mia­sta Woj­ciech Jagieł­ło zaśpie­wa “Weź nie pytaj”.

Przy­po­mnij­my, 12 maja odbę­dzie się podwój­ny kon­cert cha­ry­ta­tyw­ny z któ­re­go dochód prze­zna­czo­ny zosta­nie na wypo­sa­że­nie hospi­cjum w Kędzie­rzy­nie-Koź­lu.

– Już dziś ser­decz­nie zapra­szam wszyst­kich miesz­kań­ców. Zbie­ra­my pie­nią­dze na wypo­sa­że­nie hospi­cjum. Jeśli uda się kupić za to choć­by jed­no łóż­ko, to już będzie to nasz wspól­ny suk­ces – zachę­ca pre­zy­dent Sabi­na Nowo­siel­ska.

12 maja o godzi­nie 16.00 i 18.00 na sce­nie MOK Che­mik wystą­pią zna­ni kędzie­rzyń­scy samo­rzą­dow­cy, urzęd­ni­cy, pra­cow­ni­cy miej­skich insty­tu­cji. Na liście wyko­naw­ców jest kil­ka­dzie­siąt osób, w tym pre­zy­dent Nowo­siel­ska, dyrek­tor szpi­ta­la Jaro­sław Koń­czy­ło i wie­lu innych.

Jed­na cegieł­ka kosz­tu­je mini­mum 30 zło­tych, ale moż­na wpła­cić wię­cej na ten szczyt­ny cel. Są dostęp­ne w kasach kin Che­mik i Twier­dza oraz w MBP na koziel­skim ryn­ku. Kon­cert popro­wa­dzą Han­na Bia­łas i Piotr Gabrysz. O aran­ża­cję muzycz­ną pio­se­nek zadba Artur Tekie­li.

Budo­wa hospi­cjum w Kłod­ni­cy powo­li dobie­ga koń­ca. Pla­ców­ką będzie zarzą­dzał Cari­tas Die­ce­zji Opol­skiej.

– Bar­dzo się cie­szy­my, że ta bia­ła pla­ma na mapie opie­ki palia­tyw­nej zapeł­ni się taką pla­ców­ką sta­cjo­nar­ną. Ludzie, któ­rzy otrzy­my­wa­li dia­gno­zę o cho­ro­bie nowo­two­ro­wej, potem prze­cho­dzi­li w taką fazę ter­mi­nal­ną, w tej naj­trud­niej­szej sytu­acji byli – nie bój­my się użyć tego sło­wa – eks­por­to­wa­ni ze swo­je­go śro­do­wi­ska domo­we­go. To dodat­ko­wo obcią­ża­ło i napeł­nia­ło stre­sem – zazna­cza ks. Arnold Drech­sler, dyrek­tor opol­skie­go Cari­ta­su.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting