Pszczoły z Kędzierzyna-Koźla i okolic są śmiertelnie zagrożone

Na tere­nie powia­tu wykry­to “zgnil­ca ame­ry­kań­skie­go”. Wyzna­czo­no tzw. obszar zapo­wie­trzo­ny.

Zgni­lec ame­ry­kań­ski” jest bar­dzo groź­ną cho­ro­bą psz­czół. Choć bak­te­ria ata­ku­je wyłącz­nie lar­wy, to naj­bar­dziej sku­tecz­nym spo­so­bem ura­to­wa­nia pasie­ki jest spa­le­nie ula wraz z całą psz­cze­lą rodzi­ną.

Cho­ro­ba roz­prze­strze­nia się bowiem w całym ulu. Bak­te­rie umiej­sca­wia­ją się na pla­strach, w mio­dzie, w pył­ku i w wosku. Osła­bio­na psz­cze­la rodzi­na jest podat­na na ata­ki sil­niej­szych rodzin, któ­re z kolei prze­no­szą zara­zę do zdro­wych uli. I tak koło się zamy­ka.

Woje­wo­da opol­ski wyty­czył jako tzw. obszar zapo­wie­trzo­ny całą pra­wo­brzeż­ną część mia­sta poza Sła­wię­ci­ca­mi i tere­nem Gru­py Azo­ty ZAK SA. Obo­wią­zu­ją tu ogra­ni­cze­nia w prze­miesz­cza­niu psz­czół, ich pro­duk­tów i sprzę­tu zwią­za­ne­go z pro­duk­cją mio­du. Hodow­cy powin­ni też zgło­sić miej­sca utrzy­my­wa­nia swo­ich owa­dów powia­to­we­mu leka­rzo­wi wete­ry­na­rii.

Tabli­ce, któ­re posta­wio­no przy dro­gach na wyżej wymie­nio­nym tere­nie ostrze­ga­ją psz­cze­la­rzy, że nie moż­na wwo­zić ani wywo­zić rodzin psz­cze­lich, bo to jest cho­ro­ba bar­dzo zakaź­na. Zwy­kli kie­row­cy nie muszą zwra­cać na nie uwa­gi.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting