Nie żyje 26-letni pracowników jednej z firm chemicznych w Blachowni

Przy­czy­ny śmier­ci praw­do­po­dob­nie pozna­my dopie­ro za mie­siąc.

Jak powie­dział dzien­ni­ka­rzom pro­ku­ra­tor rejo­no­wy Euge­niusz Węgrzyk, we wto­rek prze­pro­wa­dzo­no sek­cję zwłok 26-lat­ka, któ­re­go cia­ło zna­le­zio­no na tere­nie jed­nej z firm.

- Jed­ną z wer­sji jest podej­rze­nie zatru­cia. Sek­cja zwłok zosta­ła prze­pro­wa­dzo­na we wto­rek. Na jej ofi­cjal­ne wyni­ki zacho­dzi koniecz­ność ocze­ki­wa­nia w gra­ni­cach 4 – 6 tygo­dni, z uwa­gi na koniecz­ność doko­na­nia sze­re­gu badań che­micz­nych — mówił Węgrzyk.

Nie­ofi­cjal­nie wia­do­mo, że zacho­dzi podej­rze­nie zatru­cia cyjan­kiem. Na razie pro­ku­ra­tu­ra pro­wa­dzi docho­dze­nie pod kątem nie­umyśl­ne­go spo­wo­do­wa­nia śmier­ci. Pra­cow­ni­cy zakła­du mówi­li jed­nak, że męż­czy­zna w ostat­nim cza­sie dziw­nie się zacho­wy­wał. Dla­cze­go? To rów­nież ma być przed­mio­tem bada­nia śled­czych.

Cyja­nek w fir­mie, w któ­rej pra­co­wał zmar­ły, wyko­rzy­sty­wa­ny jest w pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting