Bałtyk w lutym? Dla jednych to widok zza szyby, dla innych zaproszenie do wody. Podczas 23. Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie tysiące miłośników lodowatych kąpieli ponownie udowodniło, że niska temperatura to tylko liczba. Wśród nich nie mogło zabraknąć silnej reprezentacji stowarzyszenia „Zdrowe Morsy Kędzierzyn-Koźle”.
Tegoroczna edycja wydarzenia odbywała się pod energetycznym hasłem „Samba de Mielno”. Kolorowe stroje, rytmy samby i brazylijski klimat kontrastowały z zimowym krajobrazem i chłodnym powietrzem nad Bałtykiem. Kulminacją zlotu był tradycyjny wspólny marsz do morza – w tym roku wzięło w nim udział blisko siedem tysięcy uczestników z Polski i zagranicy.
Wśród nich szczególną uwagę zwracała 99-letnia pani Krysia z Kędzierzyna-Koźla. Seniorka, nazywana przez środowisko morsów „foczką”, prawdopodobnie jest najstarszą aktywną uczestniczką takich kąpieli w kraju. Jej obecność stała się symbolem tego, że morsowanie to nie tylko sport czy chwilowa moda, ale styl życia, który dodaje energii i łączy pokolenia.
Zlot w Mielnie to jednak nie tylko wspólne wejście do lodowatej wody. Program wydarzenia obfitował w wykłady dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa, pokazy mody morsowej, koncerty oraz tradycyjny Wielki Bal Morsów. To kilka dni integracji, wymiany doświadczeń i wspólnego świętowania pasji, która – jak mówią uczestnicy – hartuje nie tylko ciało, ale i charakter.
Reprezentacja z Kędzierzyna-Koźla wróciła znad Bałtyku z nową dawką motywacji i wspomnień. Jak podkreślają członkowie „Zdrowych Morsów”, najważniejsze w takich wyjazdach są ludzie i atmosfera – bo choć woda bywa lodowata, energia i serdeczność uczestników skutecznie podnoszą temperaturę.









