Kozielscy lekarze przyszyli odciętą rękę

Skom­pli­ko­wa­na ope­ra­cja trwa­ła 3 godzi­ny i zakoń­czy­ła się suk­ce­sem. 44-let­ni pacjent powo­li wra­ca do zdro­wia.

Męż­czy­zna pod­czas prac budow­la­nych wsa­dził rękę do maszy­ny mie­sza­ją­cej beton. Znaj­du­ją­ce się tam noże prak­tycz­nie odcię­ły mu koń­czy­nę na wyso­ko­ści przed­ra­mie­nia. Wezwa­ny na miej­sce zespół ratow­nic­twa medycz­ne­go zaczął szu­kać szpi­ta­la, w któ­rym pecho­wy 44-latek mógł­by zna­leźć pomoc.

- Pacjent tra­fił do nas z powia­tu raci­bor­skie­go w sta­nie wyma­ga­ją­cym natych­mia­sto­we­go dzia­ła­nia chi­rur­gicz­ne­go. Dyżur­ny orto­pe­da zwró­cił się do trzech ośrod­ków spe­cja­li­stycz­nych, nie­ste­ty odmó­wi­ły one, a pozo­sta­łe nie mia­ły ostrych dyżu­rów — infor­mu­je Jacek Mazur, zastęp­ca dyrek­to­ra SP ZOZ Kędzie­rzyn-Koź­le. — Nasi orto­pe­dzi sta­nę­li przed wyzwa­niem, czy ampu­to­wać tę rękę czy rato­wać. Są spe­cja­li­sta­mi bar­dzo dobrze wykształ­co­ny­mi i mając opar­cie w innych spe­cjal­no­ściach zde­cy­do­wa­li się na przy­szy­cie tej ręki i cały zabieg po dłu­go­trwa­łym prze­bie­gu zakoń­czył się suk­ce­sem.

Przed trud­nym zada­niem sta­nę­li kie­row­nik oddzia­łu ura­zo­wo-orto­pe­dycz­ne­go koziel­skie­go szpi­ta­la dr Mar­cin Felsz, lek. Grze­gorz Świę­tek i ane­ste­zjo­log Rado­sław Masłoń. Ope­ra­cja trwa­ła trzy godzi­ny, ale zakoń­czy­ła się suk­ce­sem.

- Przy­ję­li­śmy pacjen­ta do oddzia­łu. Oka­za­ło się czte­ry pią­te obwo­du zosta­ło prze­cię­te, po dokład­niej­szym zba­da­niu była szan­sa, że koń­czy­na prze­ży­je — mówił na ponie­dział­ko­wej kon­fe­ren­cji pra­so­wej dr Mar­cin Felsz. — Wyko­na­li­śmy zabieg zespo­le­nia kości i zeszy­li­śmy struk­tu­ry mięk­kie, część ukrwie­nia zosta­ła zacho­wa­na. Pacjent dobrze to zniósł, nie było zabu­rzeń ukrwie­nia. Nie było też powi­kłań w okre­sie poope­ra­cyj­nym i pacjent został wypi­sa­ny do domu.

Swój zespół na kon­fe­ren­cji kom­ple­men­to­wał dyrek­tor SP ZOZ Jaro­sław Koń­czy­ło.

- Nasz Szpi­tal jest goto­wy nieść pomoc w try­bie pla­no­wa­nym i przy­jęć w try­bie pil­nym, nie­jed­no­krot­nie na ratu­nek życia. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku zespół pod kie­run­kiem Kie­row­ni­ka Oddzia­łu Ura­zo­wo-Orto­pe­dycz­ne­go dr. Fel­sza dzia­łał pod pre­sją cza­su w sytu­acji eks­tre­mal­nej. Jestem dum­ny że nasz zespół dosko­na­le pora­dził sobie z takim wyzwa­niem — mówił dyrek­tor Koń­czy­ło.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting