Kolejny marsz w Kędzierzynie-Koźlu. Atmosfera już mniej nerwowa

W śro­dę na uli­ce wyszło oko­ło pół tysią­ca osób. Pod Krzy­żem Mile­nij­nym zebra­li się kibi­ce, mini­stran­ci, ludzie zwią­za­ni z miej­sco­wy­mi para­fia­mi i kil­ka kobiet. Nie doszło do żad­nych incy­den­tów.

Marsz w ramach Straj­ku Kobiet jak zwy­kle roz­po­czął się przy dwor­cu PKP. Orga­ni­za­to­rzy posta­no­wi­li przejść na osie­dle Pogorzelec.Na tra­sie znów się zna­la­zło Ron­do Mile­nij­ne, gdzie stoi naj­więk­szy w mie­ście krzyż. Nie wia­do­mo dla­cze­go mani­fe­stan­ci od dwóch dni wybie­ra­ją aku­rat to miej­sce. W inter­ne­cie zapew­nia­ją, że fakt obec­no­ści krzy­ża nie ma żad­ne­go zna­cze­nia, a cho­dzą tam, bo jest to jed­na z głów­nych ulic mia­sta.

Już we wto­rek pod krzy­żem zja­wi­li się jed­nak kibi­ce Che­mi­ka, mini­stran­ci i ludzie zwią­za­ni z miej­sco­wy­mi para­fia­mi oraz kil­ka kobiet. Tłu­ma­czy­li, że muszą chro­nić krzyż spo­dzie­wa­ną pro­fa­na­cją. W śro­dę zja­wi­ło się tam w sumie ponad 60 osób.

Nie doszło do żad­nych incy­den­tów. Obroń­cy krzy­ża nie skan­do­wa­li żad­nych haseł, ani nie odzy­wa­li się. Atmos­fe­ra w samym pocho­dzie było dosyć weso­ła i nie­któ­rych momen­tach przy­po­mi­na­ła festyn. Kie­row­cy trą­bi­li klak­so­na­mi, poja­wi­ły się oso­by sto­ją­ce w szy­ber­da­chach samo­cho­dów.

Mani­fe­stan­ci zawró­ci­li na Ron­dzie Mile­nij­nym i wró­ci­li pod dwo­rzec PKP. Spe­cjal­ne gru­py pil­no­wa­ły wejść do kil­ku kościo­łów. Mani­fe­stan­ci poin­for­mo­wa­li jed­nak, że nie będą tam przy­cho­dzić.

W oce­nie nie­któ­rych zebra­nych w śro­dę na mani­fe­sta­cję przy­szło tro­chę mniej osób, niż dzień wcze­śniej. W prak­ty­ce trud­no to jed­nak oce­nić.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting