Kamil Bortniczuk z konkretną deklaracją dla opolskich kierowców

Ubie­ga­ją­cy się o reelek­cję poseł zamie­rza zli­kwi­do­wać bram­ki na A4. Pomysł wybor­com się bar­dzo podo­ba.
To jed­na z naj­cie­kaw­szych i naj­bar­dziej kon­kret­nych dekla­ra­cji, jakie padły pod­czas koń­czą­cej się wła­śnie kam­pa­nii wybor­czej. Kamil Bort­ni­czuk (lista PiS, pozy­cja nr 4.) doma­ga się likwi­da­cji bra­mek na A4. Cho­dzi o prze­jaz­dy na odcin­ku od Wro­cła­wia do Gli­wic, któ­re­go lwia część prze­bie­ga przez woje­wódz­two opol­skie.
– Bram­ki na opol­skim odcin­ku auto­stra­dy trze­ba zli­kwi­do­wać. Są one nie­prak­tycz­ne, nie­efek­tyw­ne, gene­ru­ją kor­ki, są nie­eko­lo­gicz­ne i przede wszyst­kim nie­spra­wie­dli­we — mówi Kamil Bort­ni­czuk. — Nie zga­dzam się na to, aby miesz­kań­cy Opolsz­czy­zny musie­li korzy­stać z pań­stwo­wej płat­nej auto­stra­dy bez wzglę­du na to, czy chcą się wybrać do Wro­cła­wia, czy na Śląsk. Nasza auto­stra­da nie ma wystar­cza­ją­cej prze­pu­sto­wo­ści a bram­ki powo­du­ją powsta­wa­nie „wąskich gar­deł”, wypad­ki stłucz­ki i nie­po­trzeb­ne kor­ki.
Kamil Bort­ni­czuk pod­kre­śla, że w więk­szo­ści kra­jów w Euro­pie obo­wią­zu­je sys­tem winiet, któ­ry się dosko­na­le spraw­dza.
Na opol­skim odcin­ku A4 kie­row­cy samo­cho­dów oso­bo­wych i dostaw­czych do 3,5 tony mają teo­re­tycz­nie moż­li­wość wybo­ru spo­so­bu wnie­sie­nia zapła­ty za prze­jazd. Jeśli posia­da­ją urzą­dze­nie Via­Au­to, mogą prze­jeż­dżać przez bram­ki prze­zna­czo­ne dla sys­te­mu elek­tro­nicz­ne­go, teo­re­tycz­nie bez kole­jek, a opła­ty będą pobra­ne z opła­co­ne­go wcze­śniej urzą­dze­nia. Brak urzą­dze­nia to koniecz­ność wnie­sie­nia opła­ty w spo­sób tra­dy­cyj­ny – gotów­ką lub kar­tą na pod­sta­wie pobra­ne­go wcze­śniej na bram­ce bile­tu.
Więk­szość kie­row­ców takie­go urzą­dze­nia jed­nak nie ma.
REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting