Emerytka z Kędzierzyna dała fałszywemu policjantowi 100 tysięcy złotych

Prze­stęp­cy byli tak zuchwa­li, że kaza­li jesz­cze kobie­cie iść do ban­ku po kolej­ne pie­nią­dze.

W śro­dę do star­szej miesz­kan­ki Kędzie­rzy­na-Koź­la na tele­fon sta­cjo­nar­ny zadzwo­nił męż­czy­zna, pod­szy­wa­ją­cy się pod funk­cjo­na­riu­sza poli­cji. Prze­stęp­ca wypy­ty­wał kobie­tę o jej mają­tek. Prze­ko­nał ją, że jest obser­wo­wa­na ponie­waż pie­nią­dze któ­re otrzy­mu­je z eme­ry­tu­ry są fał­szy­we.

W związ­ku z tym pole­cił jej prze­ka­zać wszyst­kie swo­je oszczęd­no­ści oso­bie, któ­ra mia­ła poja­wić się w jej miesz­ka­niu. Fał­szy­wy funk­cjo­na­riusz dla uwia­ry­god­nie­nia całej histo­rii podał wymy­ślo­ne nazwi­sko oraz numer służ­bo­wy. Powie­dział rów­nież kobie­cie, by nie roz­łą­cza­jąc się wybra­ła numer 112 i potwier­dzi­ła tę infor­ma­cje u pro­ku­ra­to­ra.

Kobie­ta postą­pi­ła zgod­nie z jego wska­zów­ka­mi. Wybra­ła numer alar­mo­wy, ale w słu­chaw­ce ode­zwał się kole­ga oszu­sta, z któ­rym wcze­śniej się nie roz­łą­czy­ła.

- Po rze­ko­mym potwier­dze­niu infor­ma­cji, prze­ka­za­ła ponad 100 tys. zło­tych oso­bie któ­ra poja­wi­ła się w jej miesz­ka­niu. Wów­czas oszust z któ­rym cały czas pro­wa­dzi­ła roz­mo­wę naka­zał jej, aby uda­ła się do ban­ku i wypła­ci­ła pie­nią­dze z loka­ty — infor­mu­je kom. Mag­da­le­na Nako­necz­na, rzecz­nik pra­so­wy KPP.

Dzię­ki reak­cji pra­cow­ni­ków pla­ców­ki finan­so­wej kobie­ta nie stra­ci­ła wszyst­kich swo­ich oszczęd­no­ści. Gdy chcia­ła wybrać pie­nią­dze pra­cow­ni­ca ban­ku nabra­ła podej­rzeń, że może być ona ofia­rą prze­stęp­ców.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting