Będzie nowy zbiornik przeciwpowodziowy i wały w Kędzierzynie

Wody Pol­skie przed­sta­wi­ły listę inwe­sty­cji na naj­bliż­sze lata. W pla­nach uję­to tak­że powiat kędzie­rzyń­sko-koziel­ski.

Cho­dzi o zbior­nik w Kotlar­ni, wały przy oczysz­czal­ni ście­ków na Pogo­rzel­cu, a tak­że przy Lasa­kach. Te inwe­sty­cje zosta­ły wymie­nio­ne pod­czas kon­fe­ren­cji, na któ­rej poin­for­mo­wa­no o kon­sul­ta­cjach dzia­łań prze­ciw­po­wo­dzio­wych dla regio­nów wod­nych: Gór­nej Odry i Małej Wisły. Bli­sko 60 zadań prze­wi­dzia­nych obec­nie do reali­za­cji na tere­nie woj. ślą­skie­go i opol­skie­go ma na celu głów­nie roz­bu­do­wę, remon­ty i moder­ni­za­cje ist­nie­ją­cej infra­struk­tu­ry.

I tak w powie­cie kędzie­rzyń­sko-koziel­skim pla­no­wa­na jest przede wszyst­kim budo­wa nowe­go wału przy oczysz­czal­ni ście­ków. Jak infor­mu­ją Wody Pol­skie, sza­co­wa­ny koszt to 15 milio­nów zło­tych. Pla­no­wa­ne są tak­że budo­wy obwa­ło­wań od Dzier­go­wic do Kędzie­rzy­na-Koź­la czy od Lasa­ków do miej­sco­wo­ści Pobor­szów. W tym dwóch przy­pad­kach kosz­tów nie poda­no.

Naj­cie­kaw­szym pro­jek­tem ma być jed­nak budo­wa zbior­ni­ka Kotlar­nia. Co praw­da temat nie jest nowy, bo takie pla­ny ist­nia­ły już kil­ka­na­ście lat temu, ale Wody Pol­skie prze­ko­nu­ją, że tym razem inwe­sty­cja będzie reali­zo­wa­na. Zbior­nik ma mieć powierzch­nię 850 hek­ta­rów a lustro wody ma wypeł­nić wyro­bi­sko kopal­ni Kotlar­nia. Jego budo­wa pochło­nie oko­ło 100 milio­nów zło­tych.

Będzie peł­nił funk­cję prze­ciw­po­wo­dzio­wą, ale rów­nież rekre­acyj­ną. O tym, że zbior­ni­ki są jed­ny­mi z naj­lep­szych spo­so­bów na zabez­pie­cze­nie przed wiel­ką wodą mówił pod­czas kon­fe­ren­cji Miro­sław Kurz, Dyrek­tor Regio­nal­ne­go Zarzą­du Gospo­dar­ki Wod­nej w Gli­wi­cach.

– Uru­cho­mio­ny w cza­sie paź­dzier­ni­ko­we­go wez­bra­nia zbior­nik Raci­bórz Dol­ny prze­chwy­cił falę powo­dzio­wą na Odrze, chro­niąc przed zala­niem tere­ny poło­żo­ne poni­żej, począw­szy od Raci­bo­rza przez Opo­le, na Wro­cła­wiu koń­cząc. Przy oka­zji oka­za­ło się, że natu­ra pisze wła­sne sce­na­riu­sze, któ­re w połą­cze­niu z dyna­micz­nie nastę­pu­ją­cy­mi zmia­na­mi kli­ma­tycz­ny­mi dowio­dły zasad­no­ści korek­ty przy­ję­tych zało­żeń co do wiel­ko­ści prze­pły­wu, przy któ­rym uru­cha­mia­my suchy na co dzień zbior­nik. Zarów­no tę inwe­sty­cję, jak i mniej­sze zada­nia, waż­ne dla lokal­nych spo­łecz­no­ści, prze­wi­dzia­ne w obec­nie kon­sul­to­wa­nych pla­nach, zapla­no­wa­li­śmy, by kom­plek­so­wo ogra­ni­czać trans­fer ryzy­ka powo­dzi – wyja­śnił Miro­sław Kurz.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting