11 lat więzienia dla zabójcy z Cisowej. Jest wyrok w głośnej sprawie

Zakoń­czył się pro­ces prze­ciw­ko 63-let­nie­mu Józe­fo­wi D., któ­re­mu Pro­ku­ra­tu­ra Rejo­no­wa w Kędzie­rzy­nie-Koź­lu zarzu­ci­ła popeł­nie­nie zbrod­ni zabój­stwa.

Ta zbrod­nia jesie­nią zeszłe­go roku wstrzą­snę­ła Kędzie­rzy­nem-Koź­lem. Miesz­kań­ców zszo­ko­wał nie tyl­ko sam fakt zabój­stwa, ale rów­nież pró­ba jego ukry­cia poprzez spa­le­nie zwłok ofia­ry. Spraw­ca od począt­ku bro­nił się, że nie­wie­le pamię­ta z feral­ne­go wie­czo­ru i wnio­sko­wał o w mia­rę niską karę.

Przy­po­mnij­my, że w maju br. do Sądu Okrę­go­we­go w Opo­lu skie­ro­wa­ny został akt oskar­że­nia prze­ciw­ko Józe­fo­wi D. Spra­wa doty­czy wyda­rzeń sprzed ponad pół roku. 22 listo­pa­da 2020 roku D. obcho­dził swo­je uro­dzi­ny. Zor­ga­ni­zo­wał impre­zę, na któ­rą zapro­sił rów­nież Nor­ber­ta W. – part­ne­ra sio­stry oskar­żo­ne­go. Męż­czyź­ni wspól­nie z inny­mi uczest­ni­ka­mi bie­sia­dy spo­ży­wa­li alko­hol. W trak­cie impre­zy doszło pomię­dzy nimi do spo­ru, któ­ry prze­ro­dził się w bój­kę.

Wów­czas sąsie­dzi wezwa­li  funk­cjo­na­riu­szy poli­cji. Józef D. powie­dział funk­cjo­na­riu­szom, że został pobi­ty przez gospo­da­rza impre­zy. Po chwi­li na miej­sce przy­je­cha­ło pogo­to­wie. Oka­za­ło się jed­nak, że poszko­do­wa­ny ma zale­d­wie nie­wiel­ką ranę na twa­rzy. W trak­cie inter­wen­cji służb bie­siad­ni­cy pogo­dzi­li się.
Poli­cja i ratow­ni­cy odje­cha­li, ale na impre­zie wca­le nie zro­bi­ło się spo­koj­nie. Józef D. nadal miał pre­ten­sje do Nor­ber­ta W., a ich powo­dem mia­ło być nie­sto­sow­ne zacho­wa­nie pokrzyw­dzo­ne­go wobec part­ner­ki Józe­fa D.

W pew­nym momen­cie Józef D. zaata­ko­wał ofia­rę wał­kiem do cia­sta. Gdy ofia­ra leża­ła, ude­rzał jej gło­wą o pod­ło­gę. D. nie miał szans na prze­ży­cie. Jak usta­lo­no jesz­cze w toku śledz­twa, po doko­na­nej zbrod­ni oskar­żo­ny posta­no­wił, że pozbę­dzie się cia­ła i je spa­li. Oblał więc tułów ofia­ry sub­stan­cją łatwo­pal­ną i ją pod­pa­lił. Gdy jed­nak zorien­to­wał się, że w ten spo­sób nie doj­dzie do spo­pie­le­nia cia­ła, zga­sił pło­mień, a następ­nie zacią­gnął cia­ło ofia­ry na obrze­ża pose­sji, gdzie je pozo­sta­wił.

– W toku śledz­twa zle­co­no opi­nię sądo­wo-psy­chia­trycz­ną doty­czą­cą oskar­żo­ne­go. Po prze­pro­wa­dzo­nych bada­niach bie­gli stwier­dzi­li, że Józef D. miał w znacz­nym stop­niu ogra­ni­czo­ną zdol­ność roz­po­zna­nia zna­cze­nia zarzu­ca­ne­go mu czy­nu i pokie­ro­wa­nia swo­im postę­po­wa­niem – infor­mu­je prok. Sta­ni­sław Bar, rzecz­nik Pro­ku­ra­tu­ry Okrę­go­wej w Opo­lu.
Sąd Okrę­go­wy w Opo­lu, w peł­ni podzie­la­jąc usta­le­nia pro­ku­ra­tu­ry, uznał Józe­fa D. za win­ne­go popeł­nie­nia zarzu­ca­ne­go mu czy­nu i wymie­rzył karę 11 lat pozba­wie­nia wol­no­ści. Pro­ku­ra­tor zło­żył wnio­sek o spo­rzą­dze­nie pisem­ne­go uza­sad­nie­nia wyro­ku, celem pozna­nia argu­men­tów, któ­re legły u pod­staw wymie­rzo­nej oskar­żo­ne­mu kary. Dopie­ro po ana­li­zie uza­sad­nie­nia pod­ję­ta zosta­nie decy­zja co do wystą­pie­nia z ape­la­cją.

Za zbrod­nię zabój­stwa oskar­żo­ne­mu gro­zi kara pozba­wie­nia wol­no­ści od 8 do 15 lat, kara 25 lat pozba­wie­nia wol­no­ści albo kara doży­wot­nie­go pozba­wie­nia wol­no­ści.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting