godz. 04:37 - sobota 19 Maj 2012

W powiecie trwa walka o władzę

We wtorek kolejna próba wyboru starosty. Tym razem na faworyta wyrasta Józef Gisman. – Doświadczenie ma największe – przyznała w poniedziałek, po odrzuceniu jej kandydatury wicestarosta Małgorzata Tudaj.

» Przy poparciu SLD, PSL i PiS, odwołanemu 1 lipca staroście do wielkiego powrotu będzie brakowało tylko jednego głosu.

Gisman oficjalnie odmawia komentowania rozwoju politycznej sytuacji w powiecie, ale z jego otoczenia docierają coraz wyraźniejsze sygnały, że odwołany niewiele ponad tydzień temu starosta znów rośnie w siłę.
Dotąd rada powiatu odrzuciła trzy kandydatury na jego następcę. W głosowaniach przepadli Grzegorz Chudomięt i Tadeusz Urbańczyk, a także zgłoszona dość niespodziewanie w poniedziałek Małgorzata Tudaj. Cała wymieniona trójka to członkowie PO.

Tudaj tuż po niekorzystnym dla niej głosowaniu została zapytana przez dziennikarzy, czy nie porwała się z motyką na księżyc, gdyż po zaledwie siedmiu miesiącach bycia wicestarostą zapragnęła zostać najważniejszą osobą w powiecie.
– Postanowiłam jedynie poddać się pod osąd radnych, czyniąc zadość zgłoszonej z sali propozycji, żebym kandydowała – stwierdziła Małgorzata Tudaj. Jednocześnie dodała, że gdyby liczyło się tylko kryterium doświadczenia, to najlepszym kandydatem na starostę jest Józef Gisman.

Ta wypowiedź, niezależnie od intencji autorki, może się okazać prorocza. Urzędujący od 13 lat starosta 1 lipca nie zdołał uniknąć odwołania przez radę powiatu, ale umiejętnie przetrwał próby szybkiego wyboru jego następcy. Teraz sam zbiera szable i być może już we wtorek przystąpi do decydującego kontrnatarcia.
Do wyboru starosty potrzeba 11 głosów w 21- osobowej radzie. Mniejszość Niemiecka, na którą Józef Gisman na pewno może liczyć, ma 4 głosy. Dodając do tego trzy głosy SLD, dwoje radnych PSL i radną PiS, o których poparcie zabiega Gisman, okaże się, że brakuje mu już tylko jednego elementu układanki. Czy brakujący głos uda się staroście pozyskać z pięcioosobowego Komitetu Tomasza Wantuły lub podzielonego wewnętrznie klubu PO, także liczącego pięcioro radnych?

Przywołajmy raz jeszcze wypowiedź Małgorzaty Tudaj: – Gdyby liczyło się tylko kryterium doświadczenia, to najlepszym kandydatem na starostę jest Józef Gisman.

Tak wybierano starostę
W piątek 1 lipca po odwołaniu Józefa Gismana o 11 niezbędnych do wyboru na starostę głosów walczył Grzegorz Chudomięt. Poparło go tylko pięciu radnych PO. We wtorek ta sama partia wystawiła Tadeusza Urbańczyka, który dostał zaledwie jeden głos więcej. Za to wicestarosta Małgorzata Tudaj z PO, zgłoszona przez Grzegorza Duszela z Komitetu Wantuły, uzyskała poparcie 10 radnych, lecz do sukcesu zabrakło jednego głosu.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Kolejny raz nie wybrano starosty
  2. Koalicja w powiecie sypie się po zaledwie 6 tygodniach
  3. Zamiast z dzikami trwa walka z biurokracją
  4. Józef Gisman starostą na kolejną kadencję
  5. Znamy już wyniki wyborów samorządowych
KATEGORIA: WERSJA PAPIEROWA