Skuty kajdankami mężczyzna uciekł z komisariatu w Koźlu. Co wiadomo nieoficjalnie

W mie­ście trwa obła­wa. Poli­cja zapew­nia, że jego uję­cie jest kwe­stią cza­su. To bar­dzo praw­do­po­dob­ne, bio­rąc pod uwa­gę, że ucie­ka sku­ty.

Do zda­rze­nia doszło dziś oko­ło połu­dnia. W koziel­skim komi­sa­ria­cie trwa­ło prze­słu­cha­nie mło­de­go męż­czy­zny. Miał on mieć zało­żo­ne kaj­dan­ki. W pew­nym momen­cie uciekł on z poli­cyj­ne­go budyn­ku.

Na razie nie wia­do­mo, jak w ogó­le do tego doszło. Męż­czy­zna miał mieć pro­ble­my z poru­sza­niem się, mówi się o tym, że zgu­bił jed­ne­go buta, a tak­że, że kulał.

Pierw­szym miej­scem w któ­re się udał mia­ły być oko­li­ce koziel­skie­go szpi­ta­la jed­no­imien­ne­go. Poli­cja wła­śnie tam zgro­ma­dzi­ła począt­ko­wo naj­więk­sze siły. Jesz­cze oko­ło godzi­ny 15.00 widzia­nych było tam wie­lu funk­cjo­na­riu­szy.

Poli­cyj­ne patro­le prze­szu­ku­ją samo­cho­dy, zaglą­da­ją do bagaż­ni­ków. Spraw­dza­ją tak­że auto­bu­sy miej­skie i cię­ża­rów­ki. Nie­ofi­cjal­nie wia­do­mo, że cho­dzi o 17-let­nie­go Roma, któ­ry mógł mieć udział w bój­ce na uli­cy Tar­go­wej.

Spra­wą uciecz­ki zbie­ga zaj­mie się teraz Biu­ro Spraw Wewnętrz­nych Poli­cji, któ­re wyja­śni, czy poli­cjan­ci nie dopeł­ni­li swo­ich obo­wiąz­ków.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting