Skradziony 6 lutego br. wóz strażacki należący do OSP Lubieszów został odnaleziony. Policjanci potrzebowali niespełna miesiąca, żeby namierzyć pojazd i ustalić sprawców kradzieży. Okazali się nimi 36-letni mieszkaniec naszego powiatu oraz o rok starszy mieszkaniec województwa małopolskiego.

» Po trwających blisko miesiąc poszukiwaniach, policjanci odnaleźli skradziony wóz w jednej z małopolskich miejscowości.
Ta sprawa wywołała poruszenie we wsi oraz z miejsca trafiła do ogólnopolskich mediów. W nocy z 5 na 6 lutego nieznani sprawcy włamali się do budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubieszowie i zabrali z niej wartego około 150 tysięcy złotych forda transita. Wóz posiadający bogate wyposażenie był oczkiem w głowie lubieszowickich strażaków i najnowocześniejszym tego typu pojazdem w gminie.
- Dochodzenie w sprawie prowadzili policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu wspierani przez funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Po intensywnych działaniach śledczy trafili na trop wozu. Ślady zaprowadziły aż do Małopolski, 4 marca policjanci wkroczyli do akcji i na jednej z posesji odnaleźli skradziony pojazd – opowiada młodszy aspirant Hubert Adamek, rzecznik prasowy kędzierzyńsko-kozielskiej policji.
Funkcjonariusze zatrzymali domniemanych sprawców kradzieży. Są nimi 36-letni mieszkaniec naszego powiatu oraz jego o rok starszy kompan, mieszkaniec Małopolski. Obaj aktualnie znajdują się na przepustce z zakładu karnego. Jeśli podejrzenia policjantów się potwierdzą mężczyźni wrócą na dłużej za kraty. Za kradzież wozu grozi im kara do pięciu pozbawienia wolności.
Przeczytaj więcej na podobne tematy:

