O co dokładnie chodzi protestującym w sprawie benzenu

1001

Przeanalizowaliśmy postulaty, które wyrazili uczestnicy sobotniej manifestacji. Trudno się z nimi nie zgodzić.

Sobotni protest przeciwko zanieczyszczeniu benzenem w Kędzierzynie-Koźlu zgromadził ponad 400 osób. Poza ogólnymi hasłami w rodzaju „Chcemy czystego powietrza”, manifestujący przygotowali na specjalnej planszy szereg postulatów, które uważają za kluczowe w celu zminimalizowania zjawiska podwyższonych stężeń benzenu w atmosferze. Tygodnik 7dni przeanalizował je i ocenił.

Pierwszy z nich dotyczy namierzenia winnych i zmuszenia ich do zmiany technologii przemysłowej na bezpieczną. To o tyle ważny postulat, że przez lata faktycznie nikt nie potrafił wskazać truciciela, chociaż odpowiednie służby od dawna wiedzą, jakie firmy mają styczność z benzenem w swojej produkcji, czy procesach technologicznych. Wskazanie emitentów powinno być pierwszym krokiem do rozwiązania problemu.

Drugi z postulatów mówi o zaostrzeniu norm stężeń benzenu w atmosferze. Dziś norma średnioroczna wynosi 5 mikrogramów na metr sześcienny. Słowem kluczem w tym wypadku jest jednak pojęcie „średnioroczna”. Jeśli co drugi dzień wystąpią godzinne piki o wartości 100 mikrogramów, a w pozostałym czasie spadną do 1 mikrograma, to norma nie zostanie przekroczona. Innymi słowy normy średnioroczne niejako sankcjonują krótkotrwałe emisje zanieczyszczeń do atmosfery. Postulat godny uwagi i dyskusji.

Trzeci dotyczy stałych pozwoleń zintegrowanych dla przemysłu. Chodzi bowiem o to, że państwo polskie nie zabrania całkowicie emisji benzenu do atmosfery, podobnie jak nie zakazuje zwykłemu Kowalskiemu emisji pyłów przez spalanie węgla w przydomowej kotłowni. Chodzi o to, aby nie przesadzać. Jeśli komuś pozwolono na emisję zanieczyszczeń to warto regularnie sprawdzać, czy emituje on tyle, ile wolno, czy jednak dużo więcej. Kolejny argument aktywistów walczących o poprawę jakości powietrza należy więc uznać za trafiony.

W czwartym punkcie uczestnicy protestu apelują do radnych o to, aby bardziej zaangażowali się w sprawę rozwiązania problemu. Trudno się z tym nie zgodzić. Radni to bowiem przedstawiciele lokalnej społeczności, a protesty w sprawie benzenu to obywatelska inicjatywa oddolna. Absolutna racja i tym samym czwarty argument uczestników protestu jak najbardziej uzasadniony.

W piątym aktywiści domagają się zacieśnienia współpracy urzędu miasta, starostwa powiatowego oraz urzędu marszałkowskiego w celu likwidacji problemu. Po raz kolejny trudno odmówić logiki takim argumentom. Urzędy, utrzymywane z pieniędzy podatników, są bowiem odpowiedzialne za skuteczne działania w takim zakresie, a współpraca między nimi może tylko przybliżyć do uzyskania jak najlepszego efektu środowiskowego.

Szósty postulat mówi o „prowadzeniu szerszych konsultacji społecznych związanych z nowymi inwestycjami”. Także tym razem ciężko polemizować z takim wnioskiem. Odpowiedzialny samorząd zawsze stara się konsultować jak najwięcej swoich decyzji z mieszkańcami, czy to podczas spotkań osiedlowych, ankiet i wielu innych.

Pojawiło się także żądanie (wyrażone jako pkt. 7.) rozliczenia prac zespołu do spraw jakości powietrza i przedstawienia wyników tej pracy. Każdy zespół samorządowy ma obowiązek przedstawienia efektów swojej działalności, w praktyce jednak najczęściej to tylko od zwykłych mieszkańców zależy, gdzie i kiedy (albo w ogóle) takie sprawozdanie się pojawi. Konkretne żądania w tym zakresie organizatorów protestu znów należy uznać za uzasadnione.

Ósmy punkt organizatorów protestu przeciwko benzenowi rozszerza się na ogólny problem nie najlepszej jakości powietrza w Kędzierzynie-Koźlu i dotyczy bardziej smogu wywołanego działalnością przydomowych kotłowni. Uczestnicy protestu chcą bowiem „przedstawienia realnych kosztów i stawek MZEC w celu przyłączenia jak największej ilości podmiotów do sieci gazowej”. Argument słuszny, niemniej trzeba przyznać, że miasto i MZEC jako spółka odpowiedzialna za dostarczanie ciepła do domów w Kędzierzynie-Koźlu od lat podejmuje szerokie działania mające na celu eliminację pieców węglowych.

Ostatni z postulatów dotyczy zakupu przez Straż Miejską miernika poziomu stężenia benzenu, najlepiej w formie drona. Także i tym razem trudno odmówić logiki i sensu takiej propozycji.

Podsumowując: argumenty uczestników sobotniego protestu są uzasadnione, logiczne i merytoryczne. Warto, by wszystkie władze, zarówno miejskie, powiatowe, wojewódzkie i rządowe wzięły je sobie do serca.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting