godz. 03:59 - sobota 19 Maj 2012

Miasto chce budować mieszkania w leasingu

Mają być szansą dla tych, którzy pracują, ale zarabiają zbyt mało, by otrzymać w banku kredyt hipoteczny.


» Lokale budowane w leasingu mają być tańsze i przez to bardziej dostępne także dlatego, że gmina da działki pod budynki.

Pani Joanna z Kędzierzyna-Koźla obeszła już kilka placówek z pytaniem o pożyczkę.

– W jednym z banków już chcieli ze mną podpisać umowę, ale w końcu powiedzieli, że jestem klientem obarczonym zbyt dużym ryzykiem – opowiada nasza czytelniczka. – W dwóch kolejnych od razu zaznaczyli, że kredyt hipoteczny mogę dostać co najwyżej na kawalerkę, a mi z mężem i dziećmi potrzebne są co najmniej dwa, a najlepiej trzy pokoje. Straciłam już powoli nadzieję, że wreszcie pójdziemy na swoje.

Prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła chce wyjść takim ludziom naprzeciw. Chodzi o unikalny nie tylko w skali województwa, ale i kraju sposób na rozwiązanie problemu braku mieszkań komunalnych. Prezydent zaprezentował go kilka dni temu. Polega on na tym, że gmina wybuduje lokale, które mieszkańcy będą spłacali w ratach, podobnie, jak dziś ma to miejsce w przypadku kredytów hipotecznych zaciąganych w bankach. – Chcielibyśmy jednak wyjść naprzeciw tym rodzinom, które z jednej strony mają pracę i zarabiają, ale mimo to nie spełniają surowych bankowych kryteriów – wyjaśnia prezydent Tomasz Wantuła.
Jest szansa, że jeszcze w tym roku ruszy budowa pilotażowego bloku, w którym znajdzie się od 20 do 30 mieszkań. – Mamy już nawet wytypowane cztery działki, na których można byłoby zrealizować tą inwestycję – podkreśla Tomasz Wantuła.

Pieniądze na ten cel pochodzić mają częściowo z wkładów własnych przyszłych lokatorów, a reszta z kasy gminy. Na ten cel przeznaczone mogą być m.in. fundusze z tzw. wolnych środków, czyli pieniądze nie wykorzystane na inwestycje w zeszłorocznym budżecie.
– Czekam na takie mieszkania, to świetny pomysł prezydenta – podkreśla pani Joanna.
Na początku tej kadencji władze miasta, z prezydentem Tomaszem Wantułą na czele, zaproponowały jeszcze inne rozwiązanie. Chodziło o tworzenie mieszkań na zasadzie Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Tego typu inicjatywy realizowane są w innych miastach, szczególnie dużo bloków w ramach TBS powstało w Opolu. Prezydent doszedł jednak do wniosku, że w warunkach Kędzierzyna-Koźla pomysł nie ma na razie większych szans powodzenia.

Gmina pod rządami KWW Tomasza Wantuły i Platformy Obywatelskiej na pewno nie pójdzie też drogą byłego już prezydenta Wiesława Fąfary, który chciał stawiać bloki komunalne i oddawać je pierwszym osobom z list oczekujących. Podczas jego dziesięcioletniej kadencji udało mu się zbudować jeden blok na ulicy Bałtyckiej, trzy w Blachowni (przeznaczone dla najbiedniejszych mieszkańców), a także wyremontować budynek przy ul. Przechodniej, gdzie urządzono ponad 100 mieszkań. Wiesław Fąfara chciał budować kolejne mieszkania, na ich lokalizację wybrał nawet plac Gwardii Ludowej na osiedlu Pogorzelec. W ostatnich latach rządów utrudniali mu to jednak radni z tzw. prawicowej koalicji antyprezydenckiej, którzy przekonywali, że budowa mieszkań komunalnych to rozdawnictwo, bo ludzie w nich nie chcą płacić czynszów.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Prezydent Wantuła chce budować mieszkania w leasingu
  2. Grzegorz Napieralski chce budować nowe przedszkola likwidując IPN
  3. Zamieniają zrujnowane lokale na komfortowe mieszkania
  4. Nasze miasto nie chce promocji
  5. Ludzie wylatują z kolejki po mieszkanie
KATEGORIA: WERSJA PAPIEROWA