Kolejny szturm przestępców na seniorów

Tyl­ko w ponie­dzia­łek mia­ło miej­sce co naj­mniej 15 prób wyłu­dzeń od eme­ry­tów z Bie­ra­wy.

Oszu­ści nie próż­nu­ją. Cały czas wymy­śla­ją nowe spo­so­by na nie­le­gal­ne zaro­bie­nie gotów­ki kosz­tem krzyw­dy i cier­pie­nia naj­star­szych miesz­kań­ców powia­tu.

Sce­na­riusz dzia­ła­nia prze­stęp­ców posłu­gu­ją­cych się meto­dą na tzw. wnucz­ka ma zawsze podob­ny sche­mat. Oszu­ści dzwo­nią na tele­fon sta­cjo­nar­ny. Jeże­li sły­szą w słu­chaw­ce głos star­szej oso­by poda­ją się za ich bli­skich np. za cór­kę, wnu­ka, sio­strzeń­ca. Następ­nie mówią, że spo­wo­do­wa­li wypa­dek i potrze­bu­ją pie­nię­dzy, by unik­nąć aresz­tu. Czę­sto dla uwia­ry­god­nie­nia sytu­acji do roz­mo­wy włą­cza się kolej­ny prze­stęp­ca, któ­ry mówi, że jest poli­cjan­tem.

- Wczo­raj, taki tele­fon otrzy­ma­ło co naj­mniej pięt­na­stu miesz­kań­ców powia­tu kędzie­rzyń­sko-koziel­skie­go — poin­for­mo­wa­ła Mag­da­le­na Nako­necz­na, rzecz­nik pra­so­wy Komen­dy Powia­to­wej Poli­cji. Prze­stęp­cy żąda­li od miesz­kań­ców gmi­ny Bie­ra­wa pie­nię­dzy w kwo­tach od 56 do 400 tys. zł. Dzię­ki wzmo­żo­nej czuj­no­ści senio­rów oraz ich rodzin nie doszło do oszu­stwa.

Pamię­taj­my, że oszu­ści wyko­rzy­stu­ją róż­ne pre­tek­sty, aby wyłu­dzić pie­nią­dze od swo­ich roz­mów­ców. Dla­te­go dziel­ni­co­wi oraz funk­cjo­na­riu­sze zaj­mu­ją­cy się pro­fi­lak­ty­ką cały czas edu­ku­ją i ostrze­ga­ją miesz­kań­ców przed nie­uczci­wy­mi oso­ba­mi. W dzia­ła­nia pro­fi­lak­tycz­ne na rzecz senio­rów włą­cza­ją się tak­że lokal­ne media, a tak­że mło­dzi ludzie, któ­rzy roz­ma­wia­ją ze swo­imi bli­ski­mi, sąsia­da­mi oraz zna­jo­my­mi na temat metod jaki­mi posłu­gu­ją się oszu­ści.

- W momen­cie, kie­dy ktoś będzie do nas dzwo­nił na tele­fon sta­cjo­nar­ny i chciał pie­nią­dze, jak naj­szyb­ciej zakończ­my tą roz­mo­wę — pod­kre­śla­ją funk­cjo­na­riu­sze.

Oszu­ści mani­pu­lu­ją roz­mo­wą, gra­ją na uczu­ciach – „pła­czą”, „twier­dzą, że nikt inny nie może im pomóc”, „wzbu­dza­ją poczu­cie winy u senio­ra, z powo­du tego, że go nie pozna­je”, „wywie­ra­ją pre­sję cza­su, aby oso­ba nie mia­ła chwi­li na zasta­no­wie­nie się”, „infor­mu­ją, że jest to spra­wa bar­dzo pouf­na i niko­mu nie moż­na o tym mówić”, „naka­zu­ją, by się nie roz­łą­czać – dzię­ki temu wie­dzą, że oso­ba do niko­go nie dzwo­ni, a tak­że nikt się do niej nie dodzwo­ni i jej nie ostrze­że przed oszu­sta­mi”.

Dla­te­go też jeże­li na tele­fon sta­cjo­nar­ny dzwo­ni do nas ktoś, kto pod­szy­wa się pod człon­ka naszej rodzi­ny i pro­si o pie­nią­dze, nie podej­muj­my żad­nych pochop­nych dzia­łań.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting