Jako wojewoda służyłam mojemu regionowi

566

Rozmowa z Violettą Porowską, wicewojewodą opolską.

– Które z rzeczy, którymi zajmowała się pani jako wicewojewoda opolska w kończącej się kadencji, uważa pani za najważniejsze?

– Z pewnością należą do nich między innymi inwestycje infrastrukturalne. Jestem zadowolona, że udało nam się wywalczyć pieniądze na kilka obwodnic. Tu warto wspomnieć chociażby o obwodnicy północnej Kędzierzyna-Koźla, która jest bardzo ważna dla bezpieczeństwa mieszkańców i już wkrótce będzie budowana. Do tego dochodzą objazdy Niemodlina, Praszki, Olesna i innych miejscowości. Obecnie realizowanych jest 120 projektów drogowych związanych z modernizacją ulic w gminach i powiatach, ale z udziałem pieniędzy rządowych. To są środki, o które trzeba było w ministerstwie infrastruktury mocno walczyć. Dla mnie bardzo ważna jest również rozbudowa Elektrowni Opole. Co prawda inwestycja rozpoczęła się jeszcze w poprzedniej kadencji, ale jako PiS bardzo mocno wspieraliśmy ją wówczas, a teraz pilnujemy, aby wszystko było realizowane na czas.

– Sporo pracy poświęciła pani również służbie zdrowia.

– Ochrona zdrowia to zdecydowanie moja działka. Kiedy przyszłam do urzędu wojewódzkiego umówiłam się z panem wojewodą, że właśnie sprawy związane ze służbą zdrowia i ratownictwem medycznym biorę na siebie. Gdy tyko objęłam funkcję wicewojewody, od razu zaczęłam spotykać się z przedstawicielami placówek medycznych oraz podmiotami założycielskimi. Zawsze starałam się być otwarta na ich sugestie, argumenty, prośby, potrzeby. Zapewniałam ich, że będę walczyć o pieniądze dla kierowanych przez nich jednostek.

– Jakie są dziś nakłady na służbę zdrowia w regionie?

– Dziś budżet Narodowego Funduszu Zdrowia na Opolszczyznę to ponad 2 miliardy złotych. Kiedy rozpoczynałam pracę na stanowisku wicewojewody było to 1,5 miliarda zł. To pokazuje, jak istotnie zwiększyły się nakłady na służbę zdrowia w regionie. Tylko w tym roku udało mi się pozyskać dla naszego oddziału 150 milionów złotych.

– Udało się nie tylko ściągać dodatkowe pieniądze, ale również systemowo poprawiać jakość leczenia.

– To prawda, wprowadziliśmy między innymi nielimitowane świadczenia na leczenie zaćmy czy badanie tomografem komputerowym. Miniona kadencja to także ciężka, ale owocna praca z przedstawicielami podmiotów medycznych nad stworzeniem sieci szpitali na Opolszczyźnie.

– Dyrektorzy szpitali, którzy niekiedy nawet się z panią spierają o różne kwestie, przyznają, że ostatecznie można się z panią porozumieć, dojść do wspólnych ustaleń, kompromisów. To pomaga w pracy?
– Cieszę się, że tak mnie odbierają, ale od tego są właśnie przedstawiciele władzy w regionie, aby służyć lokalnej społeczności. Nie można zarządzać służbą zdrowia i nie być otwartym na sugestie środowiska. Zdrowie to jest tak szeroka materia, że bez szukania kompromisów, dialogu i zrozumienia nie da się poprawiać jakości funkcjonowania przychodni, klinik, szpitali.

– Jeśli zostanie pani posłem, to misja wicewojewody zostanie zakończona. Ale to nie oznacza, że opuści pani Opole?
– Oczywiście, że nie. Jako poseł będę nadal ambasadorem interesów naszego regionu. Nadal będę walczyła o inwestycje infrastrukturalne, a także poprawę standardów leczenia w regionie. Tyle, że w nieco innej roli, niż dotychczas.

REKLAMA



Protection Plugin made by Web Hosting