godz. 13:14 - wtorek 24 Październik 2017

Ekolodzy nie są zadowoleni z opolskiej ustawy antysmogowej

Kwestionują przede wszystkim wycofanie się władz województwa z nakazu wymiany starych pieców na nowe.

Przyjęta uchwała nie jest, niestety, do zaakceptowania i odtrąbienia zwyciestwa – napisali na swoim profilu facebookowym członkowie Opolskiego Alarmu Smogowego. – Można ją uznać jedynie za pierwszy krok w opracowaniu instrumentów prawnych w walce ze smogiem. Członkowie Opolskiego Alarmu Smogowego sami apelowali o przyjęcie takiej uchwały, która dotyczy wszystkich miast Opolszczyzny, w tym Kędzierzyna-Koźla. Dlaczego więc mówią o niezadowoleniu? – To zaledwie pół uchwały antysmogowej, której oczekiwaliśmy – tłumaczą na swoim fanpejdżu. Podkreślają, że przyjęta uchwała zawiera tylko część zapisów uchwał dla województw śląskiego i małopolskiego. Opolska wersja zawiera ograniczenia polegające na zakazie stosowania: 1) węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla, 2) mułów i flotokoncentratów węglowych, tj. paliw o uziarnieniu mniejszym niż 3 mm, 3) paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem mułów lub flotokoncentratów węglowych, 4) paliw stałych produkowanych z węgla kamiennego, w których zawartość frakcji o uziarnieniu mniejszym niż 3 mm jest większa niż 15%, 5) drewna, którego wilgotność w stanie roboczym przekracza 20%. – Niestety z nieznanych nam powodów i wbrew wynikom konsultacji zarówno społecznych jak i samorządowych z projektu uchwały został usunięty harmonogram wymiany niskosprawnych i wysokoemisyjnych źródeł ogrzewania – mówią ekolodzy. Niestety stosując półśrodki oddalamy się w czasie od osiągnięcia stosownego efektu ekologicznego, który będzie gwarantem czystego powietrza. Według nich samorządowcy Opolszczyzny nie sprostali wyzwaniu walki ze smogiem. Przyjęta podczas sesji uchwała antysmogowa wprowadza ograniczenia odnoszące się do niektórych rodzajów paliw stałych i dotyczy węgla brunatnego, mułów i flokoncentratów węglowych. Ograniczenie to zacznie obowiązywać od 1 listopada 2017 roku. Prezentując zapisy uchwały Antoni Konopka, członek Zarządu Województwa, przypomniał, że zarząd wycofał się z zapisu dotyczącego instalacji grzewczych, bowiem ich wymiana – jak się szacuje – kosztowałaby w naszym województwie ok. 1 mld złotych, natomiast w międzyczasie rząd wydał rozporządzenie, w którym wprowadził zakaz sprzedaży na terenie kraju kotłów klasy niższej, niż piąta. Rząd zapowiedział też wydanie kolejnego rozporządzenia dotyczącego norm spalania. Przeciwko przyjęciu uchwały był PiS. – Nasze obawy i głosy nie wynikają z braku zrozumienia rangi problemu, ale niepokoju, że prawo, które przyjmujemy będzie nieskuteczne i robione trochę pod publiczkę. Uważam, że powinniśmy poczekać na rozporządzenie rządu, natomiast co do kierunku zmian – jesteśmy „za”. Traktujemy ten problem nie w kategoriach politycznych, ale merytorycznych – mówił radny Dariusz Byczkowski.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. W składach opału brakuje węgla
  2. Powietrze się nie zmieni dopóki nie zmienią się przepisy
  3. Śląskie klimaty zagoszczą na opolskiej scenie
  4. Tragedia Górnośląska wciąż dzieli
  5. Prokuraturze nie podobają się przepisy dotyczące parkowania
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting