Znamy już coraz więcej nazwisk kandydatów do parlamentu z naszego miasta, chociaż w najbliższych dniach jeszcze trochę ich przybędzie.
Największą niewiadomą jest aktualnie kandydat PiS do Senatu w okręgu wschodnioopolskim, czyli obejmującym m.in. nasz powiat. SLD już dawno postawiło na Wiesława Fąfarę, PSL, zapewne nie wystawi nikogo, bo ma cichy układ z Mniejszością Niemiecką, że ona zrobi to samo na zachodzie Opolszczyzny, gdzie PSL wystawia Norberta Krajczego. Z kolei PO posyła do boju zupełnie u nas nieznanego Aleksandra Świeykowskiego, co pewnie skończy się tym, że lwią część wyborców Platformy przyciągnie nie ten kandydat, a kojarzony z partią i wciąż będący blisko niej poseł Robert Węgrzyn, który właśnie o fotel w senacie zamierza walczyć 9 października. Węgrzyn szanse na pewno ma niemałe, biorąc pod uwagę jego wysoką rozpoznawalność i polityczny dorobek. A że jest dla wielu kandydatem kontrowersyjnym, to chyba w kontekście wyborów tylko lepiej dla samego zainteresowanego. Możemy też mieć swojego człowieka w Sejmie i to nie jednego. Trudno powiedzieć jak wyborcy docenią kandydaturę Brygidy Kolendy-Łabuś na liście Platformy Obywatelskiej. Ale na korzyść kandydatki działa na pewno jej wizerunek najbardziej kompetentnej członkini zespołu współpracowników byłego prezydenta Wiesława Fąfary. To z nazwiskiem Kolendy-Łabuś wielu wyborcom kojarzą się miejskie inwestycje lat 2002 – 2008, a jak przełoży się to na głosy wyborców, zobaczymy.
Dziś, gdybym miał stawiać na któregoś kandydata do Sejmu z naszego miasta, byłby to Andrzej Mazur z SLD, którego szanse oceniam najwyżej. Ale niewykluczone, że będziemy mieli także posłankę Kolendę-Łabuś i do tego jeszcze senatora Węgrzyna. A takie trio dla miasta na pewno byłoby bardzo korzystne.
Przeczytaj więcej na podobne tematy:

