godz. 13:25 - wtorek 24 Październik 2017

Barki z węglem po pięciu latach wreszcie wróciły na Odrę

W pierwszym transporcie z Gliwic do Wrocławia popłynęły trzy zestawy z dwoma tysiącami ton czarnego złota. Przygotowywane są już kolejne.

Po raz ostatni barki z węglem można było zobaczyć w Kędzierzynie-Koźlu  w 2012 roku. Pływały z Gliwic do Wrocławia, gdzie węgiel był wykorzystywany przez miejscową elektrociepłownię. Potem firma OT Logistics zrezygnowała z tego na rzecz transportu kolejowego, który jest droższy, ale pewniejszy. Teraz firma OT Logistics zamierza powrócić do korzystania z żeglugi. Pierwsze zestawy z węglem popłynęły dwa tygodnie temu. Chodzi w sumie o trzy zestawy, które przetransportowały 2 tysiące ton węgla. OT Logistics planuje transportować do Wrocławia 20 tys. ton węgla miesięcznie do końca roku. – Wznowienie transportu węgla Odrzańską Drogą Wodną można traktować jako symbol nadchodzących zmian w żegludze rzecznej w Polsce. Liczymy na to, że w pierwszej kolejności komercyjne rejsy wrócą na Górną Odrę. Śląsk potrzebuje rzecznego połączenia śródlądowego z pozostałą częścią kraju. Żegluga śródlądowa to nieodzowny element rozwijającego się transportu intermodalnego i powinna stać się silną trzecią gałęzią transportu obok dróg i kolei – powiedział Andrzej Klimek, Wiceprezes Zarządu oraz Dyrektor Dywizji Żeglugi Śródlądowej OT Logistics. Dyrektor Klimek podkreśla, że liczy na powodzenie rządowych planów udrożnienia Odrzańskiej Drogi Wodnej oraz przywrócenia najważniejszym polskim rzekom ich funkcji transportowej, którą pełniły od średniowiecza, a która zamarła w ostatnich dziesięcioleciach. – Transport wodny to najbardziej przyjazna środowisku forma transportu, która będzie wspierać wzrost wymiany towarowej w kraju oraz pozwoli odciążyć transport drogowy. Ze swojej strony grupa OT Logistics jest gotowa wspierać polską logistykę poprzez znaczne zwiększenie wolumenu towarów transportowanych rzekami – dodał Andrzej Klimek. W najbliższych latach Polska ma wydać 70 miliardów na rozwój żeglugi śródlądowej. Dzięki tym funduszom Odra do 2030 roku ma stać się w pełni żeglowna od granicy z Czechami do Szczecina, a Wisła – pomiędzy Gdańskiem i Warszawą, a poprzez Bug i kanał ma powstać szlak do Brześcia na Białorusi. Oprócz tego Wisła i Odra mają zostać połączone poprzez Noteć oraz – dzięki zbudowanemu kanałowi – na południu kraju. Przez ostatnie 30 lat na polskich rzekach nie prowadzono tego typu prac, więc inwestycje są prowadzone od podstaw. Na przykład Przywrócenie żeglowności na Odrze będzie kosztowało około 11 miliardów złotych, a 30 miliardów pochłonie przystosowanie Wisły. Jeszcze w latach 90. między Wrocławiem a Górnym Śląskiem pływało kilkadziesiąt jednostek – głównie z węglem. W 2010 roku zostało kilkanaście jednostek, a dziś nie ma ich wcale. W 2010 roku, po 65 latach działalności, z Wrocławia do Szczecina wyprowadził się największy odrzański armator. Co prawda na samej Odrze rozwija się turystyka i przybywa marin oraz przystani, jednak nie ma żadnej konkretnej wizji tych działań. W zeszłym roku powstało w stolicy Dolnego Śląska Wrocławskie Forum Rzeczne, które zapowiada walkę o stworzenie takiego dokumentu.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Barki z węglem już nie popłyną kanałem i Odrą
  2. Nasi walczą o Odrę
  3. Po raz kolejny na kajakach sprzątali Odrę. Było warto
  4. Grupa Azoty wsparła Odrę
  5. Pod groźbą surowych kar nie będzie można palić najtańszym węglem.
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting